Jesienna depresja/chandra

By | 22:11 1 comment

Jesień nadeszła już na dobre... Zaczyna się taki typowo depresyjny nastrój, tzn. "chandra". Myślę, że każdy z nas się z nią kiedyś spotkał lub właśnie go dopadła.


Czytałam kiedyś artykuł, że to nieprawda, że pogoda ma na nas negatywny wpływ, to tylko my, Polacy o wszystko obwiniamy nasz klimat. Nie potrafię się z tym zgodzić... Jakie byłoby inne wytłumaczenie tego, że akurat o tej porze roku ogromny odsetek ludności naszego kraju cierpli na depresję "sezonową"? Rano się budzimy i jest szaro lub zupełnie ciemno, często na dodatek jeszcze leje oraz wieje mroźny wiatr. Wszystko obumiera, a z kolorowych liści robią się brązowe kałuże na chodnikach. I z czego tu się cieszyć?
Z pysznego śniadania, które właśnie zjadłeś/łaś, wypitej dobrej kawy, nowego płaszcza, który kupiłeś/aś specjalnie na tę porę roku, uśmiechu mamy, chłopaka, żony, masz pracę, a przede wszystkim- z tego, że jesteś zdrowy, sprawny i miałeś siłę podnieść się dzisiaj z łóżka.
Łatwo się mówi? Rok temu sama siedziałam po uszy w "chandrze", a dokładnie dwa tygodnie temu szłam w ulewie do domu, miałam parasol, ale lało jak "z cebra", więc łatwo się domyślić, że nie był to zbyt przyjemny "spacer".
Obserwowałam ludzi, którzy biegiem wracają do samochodu, z niecierpliwością stoją w korkach, rozmawiają przez telefon lub idą zamyśleni. I uśmiechnęłam się sama do siebie. Czy oni wiedzą, jak wiele tak naprawdę mają? Doceniają to, a może raczej narzekają na błahostki, takie jak mokre włosy czy 5-cio minutowe opóźnienie?


A Ty doceniasz to, co posiadasz?

1 komentarz : Leave Your Comments

  1. Ja zawsze myślałam, że to pogada ma na nas duży wpływ.
    Ale właśnie są rzeczy które pomagają nam.

    Obserwuje (jako: Aleksandra Młodzińska) i zapraszam
    http://aleksandramlodzinska.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń